Dla setek tysięcy cudzoziemców mieszkających nad Wisłą najważniejszym egzaminem językowym nie jest żaden test z angielskiego, lecz państwowy egzamin certyfikatowy z języka polskiego jako obcego. Powód zapisano w ustawie: kto ubiega się o uznanie za obywatela polskiego, musi przedstawić urzędowe poświadczenie znajomości polszczyzny co najmniej na poziomie B1. Takim poświadczeniem — poza świadectwem polskiej szkoły — jest wyłącznie certyfikat Państwowej Komisji do spraw Poświadczania Znajomości Języka Polskiego jako Obcego.
Jak zbudowany jest egzamin
Egzamin składa się z części pisemnej i ustnej. Pisemna obejmuje cztery moduły: rozumienie ze słuchu, poprawność gramatyczną, rozumienie tekstów pisanych i wypowiedź pisemną; na poziomie B1 trwa do 190 minut, na wyższych poziomach odpowiednio dłużej — do 290 minut na C2. Część ustna to rozmowa z komisją na podstawie wylosowanego zestawu zadań: od kilkunastu minut na B1 do pół godziny na C2. Progi zaliczenia różnią się od szkolnych przyzwyczajeń: dorośli na poziomie B1 muszą zdobyć co najmniej 50 procent punktów z każdego modułu, natomiast na B2, C1 i C2 — już 60 procent, również z każdego modułu osobno. Słaby wynik z jednej sprawności przekreśla całość, niezależnie od średniej.
Poziomy na papierze i w praktyce
Przepisy przewidują egzaminy od A1 do C2 dla dorosłych oraz wersje B1–B2 dla młodzieży, ale kalendarz mówi co innego: realnie organizowane są poziomy B1–C2, z wyraźną dominacją B1. W 2026 roku zaplanowano pięć sesji — w lutym, kwietniu, czerwcu, październiku i grudniu — przy czym B1 dla dorosłych pojawia się w każdej, B2 w większości, C1 dwa razy w roku, a C2 tylko raz, w sesji październikowej. Kto potrzebuje najwyższego poziomu, gra więc o jeden termin rocznie.
Koszty
Stawki są urzędowe i wyrażone w euro: 150 euro za egzamin na poziomach B1 i B2 dla dorosłych, 180 euro za C1 i C2, 90 euro w wariantach dla młodzieży. Do tego dochodzi 20 euro za wydanie certyfikatu po zdanym egzaminie. Ośrodki pobierają opłaty w złotych według bieżącego przelicznika — w praktyce za B1 płaci się obecnie nieco ponad 600 zł plus około 85 zł za dokument. To poziom cen porównywalny z komercyjnymi certyfikatami, z tą różnicą, że tu nie ma konkurencji: dokument wydaje jedna komisja.
Najtrudniejsze bywa samo zapisanie się
Popyt na egzamin przewyższa podaż miejsc — i to jest informacja, którą kandydat powinien przyswoić przed wszystkimi innymi. Listę ośrodków uprawnionych do przeprowadzania danej sesji ministerstwo publikuje około dwóch miesięcy przed terminem; egzaminują głównie uczelnie — wśród nich UJ, UW, UMCS, uniwersytety w Łodzi, Gdańsku i Wrocławiu oraz uczelnie niepubliczne. Nie istnieje centralny system zapisów: rejestracja i płatność odbywają się bezpośrednio w wybranym ośrodku, a miejsca na obleganych poziomach potrafią zniknąć w kilka godzin od otwarcia list. Ośrodki prowadzą listy rezerwowe, ale strategia „zapiszę się w przyszłym miesiącu" kończy się zwykle czekaniem na kolejną sesję. Presję zwiększyła zmiana z lipca 2025 roku, po której świadectwa szkół policealnych przestały być honorowane w procedurach migracyjnych — strumień kandydatów skierował się w całości na egzamin państwowy.
Co daje certyfikat poza obywatelstwem
Dokument Państwowej Komisji jest bezterminowy i służy nie tylko w procedurze obywatelskiej. Potwierdza język przy wniosku o zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego UE (również B1), bywa wymagany w postępowaniach nostryfikacyjnych, przy zatrudnieniu w zawodach regulowanych i na studiach prowadzonych po polsku. Dla pracodawcy certyfikat C1 z polskiego u obcokrajowca znaczy więcej niż deklaracja „komunikatywny" w CV — choćby dlatego, że polszczyzna w wersji egzaminacyjnej, z fleksją ocenianą modułem gramatycznym, nie wybacza nauki wyłącznie ze słuchu. Kandydatom doradza się pracę z arkuszami z lat ubiegłych publikowanymi w serwisie komisji oraz — wbrew pozorom — trening pisania odręcznego: dla wielu zdających to pierwszy od lat tekst pisany długopisem na czas.
Warto przeczytać
- 22 czerwca 2026
W korporacyjnych działach HR od dekad funkcjonuje jedna wspólna waluta językowa: liczba punktów TOEIC. Test of English for International Communication, opracowany przez...
Tmycja Czytaj- 21 czerwca 2026
Instituto Cervantes firmuje dwa różne sposoby potwierdzenia znajomości hiszpańskiego — i kandydaci notorycznie je mylą, czasem z kosztownymi skutkami. DELE to klasyczny...
Tmycja Czytaj


















