Umowa po angielsku nie wybacza przybliżeń — między „terminate" a „rescind" przebiega granica, za którą zaczynają się roszczenia. Dlatego rynek prawniczy wykształcił własny egzamin językowy: TOLES, czyli Test of Legal English Skills. Certyfikat powstał w 2000 roku w Cambridge i jest dziś najczęściej wybieranym potwierdzeniem znajomości angielskiego prawniczego w Europie kontynentalnej, także wśród polskich aplikantów i radców.

Trzy poziomy, jeden cel

Organizator, Global Legal English, oferuje trzy niezależne egzaminy. TOLES Foundation (90 minut) sprawdza podstawowe słownictwo prawnicze i gramatykę na poziomie A2–B1. TOLES Higher (90 minut) celuje w środek skali — B1–B2 — i wymaga swobodniejszego operowania językiem umów. TOLES Advanced (120 minut) to poziom docelowy dla prawników pracujących z anglojęzycznymi klientami: zaawansowane słownictwo common law, język kontraktów i korespondencji transakcyjnej. Poziomy zdaje się osobno; nikt nie wymaga przechodzenia ścieżki po kolei i większość kandydatów z doświadczeniem zawodowym celuje od razu w Advanced.

Format inny niż wszystkie

TOLES świadomie rezygnuje z części ustnej, a obecnie także ze słuchania — mierzy to, co w pracy prawnika najdroższe: precyzję języka pisanego. Od 2022 roku egzamin przeprowadzany jest wyłącznie online, na bezpiecznej platformie z nadzorem kamery, co zlikwidowało dawne sesje papierowe. Drugą osobliwością jest brak progu zdawalności. Każdy uczestnik otrzymuje certyfikat z wynikiem procentowym i opisem pasma — na poziomie Advanced pasmo pierwsze (81–100%) oznacza wynik znakomity, a czwarte (do 40%) niesatysfakcjonujący. To pracodawca decyduje, jakie pasmo uznaje za wystarczające, więc „zdać TOLES" znaczy tyle, co osiągnąć wynik, którego wymaga konkretna kancelaria.

Kto honoruje certyfikat

TOLES nie jest egzaminem państwowym i żaden regulator go nie narzuca — jego siła leży w rozpoznawalności rekrutacyjnej. Z testu korzystały międzynarodowe kancelarie, w tym Allen & Overy i Clifford Chance, oraz instytucje takie jak Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Europejski Bank Centralny. W polskich realiach wynik TOLES Advanced w CV sygnalizuje, że kandydat poradzi sobie z due diligence po angielsku bez słownika. Certyfikat jest bezterminowy — organizator określa go jako „kwalifikację na całe życie".

Terminy, ceny i zdawanie w Polsce

Sesje globalne odbywają się tylko trzy razy w roku — w 2026 roku 25 czerwca, 20 sierpnia i 19 listopada, te same daty dla wszystkich poziomów. Opłaty u organizatora wynoszą 150 funtów za Foundation, 165 za Higher i 195 za Advanced. W Polsce ośrodkiem egzaminacyjnym i przygotowawczym jest Centrum Języków Obcych Uczelni Łazarskiego w Warszawie; w sesji majowej 2026 stawki wynosiły 780 zł za Foundation, 880 zł za Higher i 960 zł za Advanced, ze zniżkami dla studentów uczelni. Rejestracja zamyka się na kilka tygodni przed sesją — przy trzech terminach rocznie spóźnienie kosztuje kwartał oczekiwania.

Jak wygląda przygotowanie

Specyfika TOLES polega na tym, że nie wystarczy ogólna biegłość — egzamin punktuje znajomość konwencji: kolokacji kontraktowych, czasowników frazowych typowych dla obrotu prawnego, różnic między rejestrem formalnym a potocznym. Oficjalne podręczniki organizatora prowadzą przez słownictwo prawa spółek, nieruchomości i sporów sądowych. Prawnicy z praktyką transakcyjną oceniają próg Advanced jako wymagający, ale osiągalny po kilku miesiącach systematycznej pracy z tekstami umów. Realna korzyść wykracza zresztą poza certyfikat: przygotowanie do TOLES porządkuje język, którym prawnik i tak posługuje się codziennie — tyle że odtąd bez ryzyka, że „rozwiązanie umowy" przetłumaczy trzema różnymi czasownikami w jednym piśmie.

Warto przeczytać